27 czerwca odbyło się czwarte spotkanie Dyskusyjnego Klubu książki. Na spotkaniu omawiałyśmy kryminalną powieść szwedzkiego pisarza Henninga Mankella p.t „Mężczyzna, który się uśmiechał”.
Na bezdrożach Skanii ma miejsce tragiczny wypadek samochodowy, w którym ginie znany prawnik. Jego syn, Sten Torstensson, jest przekonany, że doszło do morderstwa, i opowiada o swoich przypuszczeniach komisarzowi Wallanderowi. Ten jednak nie chce mu pomóc, pogrążony w depresji po tym, jak na służbie zabił człowieka. Kiedy Torstensson zostaje zastrzelony, Wallander decyduje się poprowadzić śledztwo. Wkrótce wychodzi na jaw, że ze sprawą wiążą się inne zagadkowe zabójstwa, a każdy krok komisarza śledzi tajemniczy potentat finansowy. Podobnie jak w swoich wcześniejszych powieściach, szwedzki mistrz kryminału stopniowo buduje napięcie, perfekcyjnie kreśląc narodziny zła.
Przykładowe opinie klubowiczek o przeczytanej powieści:
Choć od początku powieści wiemy, mniej więcej, w którą stronę iść jeśli chodzi o rozwiązanie akcji to i tak powieść wciąga.
Czytając tę powieść miałam przed oczami już film. Mankell plastycznie oddaje całą treść fabuły. Może zapiszę na minus zbyt szybkie rozwinięcie akcji pod koniec powieści.
Przeczytany kryminał w miarę mi się podobał lecz bez specjalnych fajerwerków ale można dać duży plus za walory artystyczne.